Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 911 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


WPIS nr 7: Wystawa obrazow Krysi Saffar (21/02/2009)

niedziela, 22 lutego 2009 18:08
W sobote 21 lutego o godzinie 18°° w galerii Bel Art w Tunisie odbyl sie uroczysty wernisaz  wystawy obrazow olejnych, ktorych autorka jest Krysia Saffar, Radomianka mieszkajaca od 27 lat w Tunezji. Krysia wystawila 24 wspaniale obrazy o roznej tematyce i kilka glinianych rzezb. Oczywiscie wystawa polaczona jest ze sprzedaza i niektore z dziel juz w dniu otwarcia zostaly kupione przez koneserow. Krysia juz od dawna miala "pociag" do prac artystycznych ale dopiero po kilku latach pobytu w Tunezji, jej talent sie ujawnil i rozwinal. Klimat Tunezji i spokojne zycie pozwalaja Krysi na prace tworcza. Nasza rodaczka ma trzech synow w wieku 26, 23 i 15 lat i niezwykle sympatycznego meza o imieniu Ali, ktory jest silnym oparciem dla niej. Ali dumny jest bardzo ze swojej zony !
Na wystawe przybyly mieszkajace w Tunisie i okolicach Polki, majace mezow Tunezyjczykow. Otwarcie wystawy uswietnil swoja obecnoscia Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej, jak rowniez pracownicy ambasady. Przybyli tez licznie artysci tunezyjscy. Mimo ze byla to kolejna wystawa obrazow Krysi, panowala wzruszajaca atmosfera. Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam Panstwa i jak zwykle polecam odwiedziny bloga : turystykaemerytki.blog.onet.pl/

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

WPIS nr 6: "Zbozowa" Tunezja

niedziela, 22 lutego 2009 16:21
W Tunezji w lutym tego roku zaczelo robic sie zimno. Gdy wiec uslyszalam, ze w polnocno-zachodniej czesci spadl snieg, 15-go lutego wybralam sie w podroz w "sniegowe regiony". Mialam nadzieje, ze zobacze ten tunezyjski snieg. Moim celem bylo miasto wojewodzkie Kef, oddalone 160 km od Tunisu. Snieg owszem, spadl tam 14-go lutego, ale po 15 minutach niestety sie roztopil wiec go nie zobaczylam. W nocy bylo bardzo zimno, nawet - 2°C a w dzien nie bylo tak zle... Jadac do Kefu robilam zdjecia zupelnie innych pejzazy tunezyjskich niz te, ktore oglada sie jadac na Sahare. Polnocno-zachodnia czesc Tunezji jest obsiana zbozem, ktore juz w lutym bylo dosyc wysokie. Jego zielen wydawala sie nieprawdopodobna. Czesto mijalismy pasterzy ubranych w "kaszabije" (rodzaj welnianego, najczesciej w kolorze brazowym, palta z kapturem) ze stadami pasacych sie krow, owiec i koz. Kwitly juz kwiatki polne i bielily sie kwitnace drzewa migdalowe. Niektore migdalowce byly juz rozowe, tzn. mialy rozwiniete kwiatki, ktorych platki maja wlasnie kolor wspanialego rozu.
Przy okazji pobytu w tym regionie, odwiedzilam zapomniane ruiny rzymskiego miasta Medeina (antyczna nazwa Althiburos), ktore znajduja sie 60 km od Kefu. Ruiny te sa bardzo rozlegle, w tej chwili ukonczono budowe budynku muzealnego i wznoszone jest ogrodzenie. W ruinach znalazlam resztki mozaik posadzkowych. Z pewnoscia prace archeologiczne zaowocuja tam odkryciem mozaik w calosci i innych pamiatek z przeszlosci. Zapraszam do galerii.
Pozdrawiam Panstwa i serdecznie polecam odwiedzenie blogu : www.turystykaemerytki.blog.onet.pl/

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

WPIS nr 5: Porady praktyczne: jakich zwrotow uzywac nalezy w Tunezji

piątek, 20 lutego 2009 18:49
Uwazam, iz wszyscy Polacy przylatujacy do Tunezji na wypoczynek powinni uzywac jezyka arabskiego w pewnych sytuacjach. Okazuje sie, ze mimo duzej odleglosci miedzy Polska a Tunezja, niektore slowa sa takie same. Na poczatek slowa rannego powitania, czyli  "dzien dobry" jest raczej trudne do wypowiedzenia i brzmi to jak "sbahahyr".
Mozna sobie jednak poradzic i uzywac na powitanie slowa "aslema". Jak wiadomo, Tunezyjczycy sa bardzo rodzinni, i z tego wzgledu, jezeli ma przed soba mezczyzne, nalezy powiedziec "ASLEMA JA CHUJE", a znaczy to "witam w pokoju moj bracie" (JA znaczy MOJ a CHUJE znaczy BRACIE). Nie nalezy absolutnie sie wstydzic i rumienic tylko tych slow uzywac od rana do wieczora. Tunezyjczycy, ktorzy spotykaja sie ze soba nawet 10 razy dziennie, mowia do siebie za kazdym razem "ASLEMA JA CHUJE". Jezeli Panstwo zalatwiacie cos w recepcji hotelu, czy wchodzicie do sklepu, a jest tam mezczyzna, to z usmiechem na ustach wypowiadacie Panstwo slowa pozdrowienia jak wyzej. Te slowa sprawia, ze zalatwicie Panstwo szybciej i sprawniej Wasze sprawy. Bron Boze, nie zaczynac od pretensji, czy innych slow. Jezeli macie Panstwo do czynienia z kobieta, to nalezy powiedziec "ASLEMA aś OHTI", oczywiscie usmiechajac sie przy tym. Jezli nawet, osoby te znaja jezyk polski, polecam uzywania odzywek arabskich! i to koniecznie!! Tym bardziej, ze nie jest to zbyt trudne!!!
Jesli chodzi o slowa pozegnania to do mezczyzny mowimy "BESLEMA ja CHUJE" a do kobiety "BESLEMA aś OHTI".
Slowo dziekuje to "SZOKRAN ja CHUJE" lub "SZOKRAN aś OHTI".
Uwaga: jezli mezczyzna tunezyjski mowi do kobiety "MUSRARA", to prosze sie nie obrazac, bo akurat slowo to oznacza, ze KOBIETA JEST BARDZO LADNA!!!
Tym, ktorzy wybieraja sie do Tunezji, polecam rozpoczecie nauki jezyka arabskiego juz od dzisiaj.
Zycze postepow!   Helena Nabli
DOPISEK: Jezeli zaistnieje sytuacja gdzie kobieta jest w sposob natretny nagabywana czy zaczepiana przez Tunezyjczyka, radze glosno i wyraznie powiedziec: FOKA LEJE. Slowa te znacza: "odczep sie"!! Efekt natychmiastowy!!!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

WPIS nr 4: Pielgrzymka AVE w Tunezji

sobota, 07 lutego 2009 19:34
Biuro Pielgrzymkowe AVE z Katowic od lat specjalizuje sie w organizowaniu pielgrzymek. W styczniu 2008 r. odbyla sie wspaniala, 8-dniowa pielgrzymka po Tunezji. Uczestniczylo w niej 17 osob, w roznym wieku, w tym trzech wspanialych ksiezy. Jezdzilismy minibusem, zwiedzalismy piekne ruiny : Dougga, Bulla Regia i Sbeïtla. W dniach przeznaczonych na zwiedzanie padal deszcz, ale ustawal z chwila gdy wchodzilismy na ruiny ! Podczas jazdy, opowiadalam gosciom o Tunezji, jej historii, zabytkach i miejscowosciach, przez ktore przejezdzalismy. Modlilismy sie i spiewali piesni religijne (i nie tylko), atmosfera w samochodzie byla wspaniala !
W miejscowosci Metlaoui odbylismy prawie 3-godzinna przejazdzke malym pociagiem zwanym "Czerwona Jaszczurka", przez przepiekne wawozy w gorach Atlasu. Zwiedzilismy fantastyczne oazy gorskie : Chebika, Tamerza i Mides. W miescie wojewodzkim Tozeur, czekala nas wspaniala niespodzianka w postaci wieczoru folklorystycznego z fantastyczna animacja. Jesli chodzi o noclegi, mialy one miejsce w miastach takich jak : Tunis (Gammarth), Kairouan, Tozeur i Sousse, gdzie zaliczylismy 2 noce przed odlotem do Polski. Odpoczywalismy, kapiac sie w basenie z ciepla woda. W czasie naszej podrozy uczestniczylismy w mszach swietych, w miejscowosci La Goulette (kosciol sw. Augustyna), Tunis (katedra), Sousse (kosciol sw. Feliksa) i w kaplicy w Gabès. Niezapomnianym, wielkim momentem naszej wycieczki byla msza swieta odprawiona w bardzo dobrze zachowanej chrzcielnicy z V wieku,  w ruinach Sbeïtli. Byly to absolutnie wzruszajace i fantastyczne chwile.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 28 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  109 210  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Galerie

O moim bloogu

Ksiazki na temat Tunezji i opisy podrozy po Tunezji

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 109210

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl